Post będzie dłuższy, sporo zdjęć. Długo mnie nie było, ale też nie było co pokazywać, brak motywacji do szycia. Postanowiłam zainwestować i przyszły zamówione bawełenki powstały z nich jak narazie:
dwa ślimaczki,
dwa worko-plecaczki, na zdjęciach tylko jeden, drugi różni sie jedynie kolorem podszewki- jest pomarańczowa został od razu przejęty i jest intensywnie używany przez mojego synka :)
oraz dwie laleczki i jeden lalek :) wszystkie mają już swoje domy :)
Uszyłam słonia różowego dla malutkiej dziewczynki, synek jak go zobaczył też chciał takiego, więc powstał drugi w kolorze zielonym. Wykrój rysowałam sama więc nie jest jeszcze dopracowany :)
Powstał jeszcze kot klamkowiec- mój pierwszy i miś przytulanka. Zdjęcia niestety robione na szybko.
Życzę Wam zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy oraz mokrego Dyngusa :) oby tylko z nieba nie lało, choć sama już nie wiem co lepsze czy ta wiosna ze śniegiem czy z deszczem ja marzę o słoneczku :)